Lipca ciąg dalszy.

W barze w Sary, gdzie rosyjskie głównie dziewczęta pracują w dziurawych koszulkach serwując smakowy tytoń starszym kolesiom.

Photobucket

Photobucket

W innym barze, gdzie rzecz jasna, grali Michael'a:

Photobucket

Kominy i wieżowce:

Photobucket

Na budowach, ogłoszenia dla robotników. Po polsku i po hiszpańsku:

Photobucket

W Dzień Niepodległości dzieciaki bawiły się petardami, w efekcie czego spłonęła fabryka drewnianych zbiorników na wodę, skuter i samochód:

Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket



Brandy:

Photobucket

Caroline:

Photobucket

Felipe i Kiniec:

Photobucket

Kasia:

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Dumbo:

Photobucket

Znak zapytania:

Photobucket

A potem było Pool Party. Nazywa się tak dlatego, że do zeszłego lata organizowane było w starym basenie przy parku McCarren. Stary basen ma się jednak znowu stać basenem, więc Pool Party zostały przeniesione do parku nad rzeką East River. Były koncerty, gra w dwa ognie, piwo, niezliczona ilość hipsterów i ich rowerów poprzypinanych do czego tylko się dało:

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Jeszcze później, w Ogrodzie zimowym Centrum Finansowego, zagrał Anthony Gonzalez z M83:

Photobucket

Photobucket

Photobucket

W ramach zwiedzania Nowego Jorku z Darią, wpadliśmy do muzeum Guggenheima, gdzie zobaczyłem dość zajebiste LEGO:

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Jadąc autobusem w dół 5-tą Aleją, zobaczyłem fascynującą rodznę, która kocha Nowy Jork:

Photobucket

A potem żelazko odbiło się w wodzie:

Photobucket

That's all.





Komentarze:
fotolog.pl :: Wróć