kicz
Link :: 03.07.2004 :: 17:56
Moje dwie ulubione scenki z zycia sklepu "Hersheypark Kids" to:

Scenka #1
Obok kontuaru zajmowanego przeze mnie, umiejscowionego przed sklepem stoja dwie beczki- jedna wypelniona kolorowymi (rozowe, niebieskie, zielone, zolte) plastikowymi mieczami (Light sword, $5.99), ktore psuja sie po dwoch, trzech minutach uzytkowania, oraz drewniane strzelby, strzelajace korkiem na sznurku, wydajace charakterystyczny dzwiek (Popgun, $9.99). Wszystkie dzieciaki ponizej 10 roku zycia wola te paskudne miecze, a wszyscy tatusiowie, bez wzgledu na wiek wola strzelby i dochodzi do blagalnych lamentow w stylu: Syneczku, zobacz jaka ta strzelba super, nie chcesz strzelby? A dzieci nie zwracaja nawet uwagi na jakas strzelbe. Tatusiowie sa zalamani i kupuja miecz, chociaz sami marza o tym, zeby pobawic sie popgunem.
Komentuj (0)


Link :: 03.07.2004 :: 18:04
Wczoraj na tablizy na zapleczu pojawil sie napis:

DO NOT:

# Lean on the counter or register!
# Stand behind the register if there aren't customers!
# Loitering in the backroom!
# Open coins if not necessary!
# EVER leave the cart unattented!

Zastanowil nas najbardziej punkt o tym, ze nie wolno nam stac za kontuarem gdy nikogo nie ma w sklepie. Co wiec wtedy robic? Oto jest pytanie.

Aha, pracuje z dziecmi. Potrzebuje kontaktu doroslych!!! Pilnie!

Ide do pracy ... :)
Have a nice day!

Komentuj (1)


Link :: 07.07.2004 :: 23:40
Maly, emigracyjny slownik nowej polszczyzny.

BREJK - przerwa w pracy, zazwyczaj po czterech godznach. Zazwyczaj tez, wszyscy udaja sie do cafeterii, gdzie mozna nabyc droga kupna pyszne hot dogi i hamburgery, salatki, pomidory, salata itp (wszystko z plastiku, bezsmakowe), duzo coli i darmowego paler rejda. ("O ktorej zaczynasz brejka?", "Dzis na brejku...")

SUPI / SUPERLAJZA - przelozony. w zaleznosci od szczescia lub jego braku mozna trafic na dobrego, lub zlego supi. zwykle jest ich kilka i czesc jest dobra, a czesc zla. duzo od nich zalezy i wszyscy sie ich boja, choc to gowniarze w wiekszosci. obrzydlistwo. ("Kto jest twoim supi?" "Ty wiesz, co moja superlajza dzis zrobila?")

OF - (lub DEJOF) dzien wolny od pracy. jeden, lub dwa w tygodniu. Polacy nie zgadzaja sie na drugi, bo oznacza to jakies $45 w plecy, a $45 to trzy kartony po 24 puszki piwa w kazdym i jeszcze na ser zolty starczy. ("Kiedy masz ofa?" "Jak mialem ofa, to deszcz padal.")

BAS - autobus szkolny. Kosztuje nas $85/miesiac, kierowcy umieja juz mowic siema i czesc, czasem prztyjezdzaja za pozno, a czasem za wczesnie. ("Wczoraj spoznilem sie na basa.")

RAJDY - (od ang. RIDE) To jeden z dzialow w parku Hershey. Osoby pracujace na rajdach dbaja o to, zeby ludzie korzystajacy z kolejek byli przypieci pasami, zeby torebki i japonki zostawili ... ("Ci na rajdach, to wyrabiaja nawet 13 godzin dziennie.")

FUDY - Dzial zajmujacy sie sprzedaza w sklepach z zywnoscia pyszna, plastikowa, kolorowa, niesmaczna. ("Na fudach mozna brac zarcie do domu.")

GEJMSY - Dzial zajmujacy sie grami typu jednoreki bandyta. ("Nie wiesz moze kto pracuje na gejmsach?")

PEJCZEK - Forma wyplaty. Nie otrzymujemy gotowki, tylko czeki, do zrealizowania w banku. Jutro wyplata. ("Gdzie sie odbiera pejczeki?")

REDZISTER - kasa fiskalna oraz kontuar na ktorum sie znajduje. Nie wolno jej odstepowac na krok, ale nie wolno tez stac za "redzisterem" gdy nie ma klientow w sklepie. I w ogole wielu rzeczy nie wolno. ("Mam problem z redzisterem! Gdzie supi?")

KLOUS - (od ang. "close") Zamkniecie parku. Zazwyczaj o 22 (wtedy goscie wychodza z parku do godziny 23) czasami do 23 (wtedy do polnocy). Popularne slowo, gdyz czesto uzywane w kontekscie dlugosci dnia pracy: "- Jak pracujesz dzis? - Do klousa!")

ARIJA - (od ang. "area") Okreslony teren parku. Hersheypark podzielony jest na obszary, nadzorowane przez roznych "supi". Ja na przyklad pracuje w Upper, Emilia w Midway, Jachu w Dutch... ("W jakiej ariji dzis pracujesz?")

i na koniec:

GOD BLESS AMERICA - Haslo pojawiajace sie wszedzie, od sklepu z kanapkami, przez t-shirty, na tablicach rejestracyjnych samochodow
skonczywszy. Dla Polakow znaczy: Wlacie sie Amerykanie lub Boze, cos Ty narobil?

Have a nice day :)
Komentuj (2)


Link :: 08.07.2004 :: 17:20
Wraz z najblizszymi tu znajomymi - Dominika, Ania, Lukaszem no i Emilia i Jachem rzecz jasna stworzylismy mala emigracje, inteligencje na obczyznie i organizujemy "obiady offowe". Wczoraj na przyklad przy ryzu z warzywami, rozmowy nieprzyzwoite, rysunki i wiersze.
Komentuj (0)


Link :: 08.07.2004 :: 17:20
No i Milwaukee's Best Ice, czyli piwo niezbyt dobre, ale piwo.
Komentuj (0)


Link :: 08.07.2004 :: 17:22
Przedwczoraj siedzielismy sobie na krawezniku okolo polnocy i zastanawialismy sie na ktora impreze pojsc, gdy podjechaly do nas po kolei trzy radiowozy a siedzacy w nich policjanci na sluzbie poprosili nas grzecznie acz stanowczo, zebysmy poszli do domu. Tak tez zrobilismy. Bardzo bylo milo.
Komentuj (0)


Link :: 08.07.2004 :: 17:24
Nachodza nas Mormoni. Spotkali nas tydzien temu na Brooku, nie chca sie odczepic. Dali nam The Book of Mormon i powiedzieli, zebysmy przeczytali w wolnej chwili. Oni wierza, ze Jezus po zmartwychwstaniu przyszedl do Ameryki i nawracal ich a oni za nim podazyli. Ja juz naprawde nie rozumiem tego kraju.


Komentuj (7)


Link :: 13.07.2004 :: 21:52
Garsc (wiesci).

W ramach obiadow offowych emigracji na obczyznie przygotowujemy dzisiaj zupe pomidorowa z amerykanskich warzyw oraz kostki rosolowej wegetarianskiej z pomidorami. z ryzem. Zakrapiany bedzie whisky no name za $14.99 ze sklepu Wine&Spirit, bo w stanie Pennsylvania niemozna kupic ZADNEGO alkoholu w normalnym sklepie, supermarkecie itd! Zadnego.

Poza tym, wczoraj w pracy zaczelismy z Lukaszem uczyc nasza przesliczna i przeglupia koleznake inwokacji do Pana Tadusza i gdy przetlumaczylismy jej pierwszy wers, powiedziala, ze nigdy w zyciu nie slyszala takiego slowa jak Litwa (Lithuania) nigdy!!!

Natomiast co do ichniej wiedzy o Polsce, to ostatnie pytanie jakie slyszalem brzmialo czy mamy tam telefony komorkowe. Powiedzialem, ze nie, ze w ogole nie mamy telefonow. No to jak sie porozumiewacie zapytaly kolezakni z pracy. Normalnie, wkladamy list w dziub golebiowi. Wtedy zaczely podejrzewac, ze je oszukuje! Podejrzewac! A potem wytlumaczyly mi do czego sluzy w komorce PIN.

God bless America.
:)

Have a nice day!
Komentuj (1)


Link :: 13.07.2004 :: 21:56
No i pada deszcz ostatnio czesto.
I czytalem dzis, ze Marlon Brando nie zyje.
A siostra Olsen jest anorektyczka narkomanka.

:)
Komentuj (10)


Link :: 22.07.2004 :: 17:54
Pennsylwanskie slonce wrocilo.
Ale wrocila tez duchota, skwar, nic-mi-sie-nie-chcenie i ludzie wrocili do parku. Duzo pracy, ale po pracy w domu duzo zabawy. I rano do pracy. Praca praca, oboz pracy?
Polacy niefajni w wiekszosci, czesc fajniejsza juz sie porozumiala w tym temacie i pojawily sie niejako dwa obozy polskie.
Ameryka!
Ale nowych kultur sie ucze. Na przyklad, ze stolica Kambodzy do Phnom Penh. I jezyk khmerski. Normalnie jak w szkole.
No i nowe slowka poznaje, na przykladz cyklu pennsylvanian dutch: my water is all.

Ta.
Komentuj (3)


Link :: 30.07.2004 :: 02:20
No to nareszcie zrozumialem:
"I'm an alien
I'm a legal alien
I'm an Englishman in New York"
W koncu teraz sam jestem "legal alien" :)
Wczorajszy koncert Stinga i Annie Lennox byl, co tu duzo mowic/pisac, doskonaly. I nie wiem czy to dlatego, ze steskniony jestem muzyki na zywo, czy dlatego, ze zarowno pan jak i pani, mimo, ze starsi od moich rodzicow, glosy maja anielskie a i wygladaja doskonale, czy dlatego, ze oprawa graficzna tych koncertow byla taka, ze ani na chwile oka od sceny oderwac sie nie dalo... No w kazdym razie, pokoncertowy wieczor spedzilismy sluchajac plyt Stinga rzecz jasna i popijajac whisky z cola... Strasznie mily wieczor i off dzisiejszy, bo i basen i zakupy i porzadki i gra w karty przy herbacie. No i czuje sie troche jak na wakacjach w koncu i chyba na cmentarz za chwile pojdziemy w koncu, bo ciekawie wyglada zza okna zoltego autobusu szkolnego.
Ah no i "Terminal" obejrzelismy dzis w kinie i nie chce nigdy wiecej ogladac tak glupiego filmu. No straszne po prostu. Zawiodlem sie na Tomie a z Catherine aktorka zadna/zenadna.


Komentuj (0)


Link :: 31.07.2004 :: 18:13
Wczorajsze fryzjer party (zakrapiane amerykanskim piwem, co to mi sie snil sen dzisiaj, ze ogladam przedwojenne zdjecia z ameryki pieknej, w krakowskim stylu i gdzie na jednym zdjeciu stary bar pojawia sie z logo naszego piwa niesmacznego) zaowocowalo w lysego mnie, lysego marka wspollokatora slowackiego, co to pali niedozwolone tresci zielonego koloru i uczy nas slowackich wynikajucych slow, lysego jacha z irokezem ciut dluzszym, lukasza z wygolona polowa czaszki a reszta wlosow skroconych o 10 cm, dominika z wlosami przypominajacymi schody w rzymie albo jakichs innych wambierzycach, brudna lazienka i pustymi puszkami po piwie.

Idziemy do kina. Have a good day.
;)

Komentuj (3)


-------------
Skype pepenyc Flickr Poluchowicz FaceHunter Fashionista AbdulLagerfeld TheSartorialist TheStyleGuy TheCut
-------------

2017 --> grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2016 --> grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2015 --> grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2014 --> grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2013 --> grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2012 --> grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2011 --> grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2010 --> grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2009 --> grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2008 --> grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2007 --> grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2006 --> grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2005 --> grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
2004 --> grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec